Wybrzeże poskramia złośnicę
Po tylu „obcych” przedstawieniach, wreszcie mieliśmy okazję zobaczyć coś rodzimego. I to bardzo rodzimego. Teatr Wybrzeże wystawił „Poskromienie złośnicy”. Plusy i minusy? To może najpierw plusy, bo łatwiej uzasadnić:
- bardzo ciekawie zaaranżowana przestrzeń; spektakl odbywa się jakby na 3 scenach: 1)główna, 2)foyer (jako pokój sióstr), oraz 3)przestrzeń w głębi, w kącie;
- reżyser nie bał się ciszy, aktor długo sam stał na scenie, oczekując na Kasię, cały czas grał choć milczał i nie ruszał się;
- minimalizacja bariery miedzy widzami a aktorami; Petruchio rzuca w nas ryżem, Okpisz siedzi w pierwszym rzędzie wśród publiczności. Czy już czas na minusy?
- brak multimedialności – spektakl nie wpisał się w dyskurs na temat wykorzystania mediów w teatrze, co stanowić miało motyw przewodni XIII Festiwalu Szekspirowskiego;
- nieprzekonywująca rola Kasi – brak płynnej zmiany temperamentu, ulegała mężowi, by mieć święty spokój, nie tłumaczy to jednak jej późniejszego szczerego oddania

Poskromienie złośnicy to sztuka genderowa. Mowa w niej o rolach płci, co przystoi kobiecie i jaki powinien być mężczyzna. Podobał mi się sposób, w jaki została zinterpretowana postać Petruchia. Gdy czyta się sztukę odnosi się wrażenie, że ów bohater to istny macho. Grubiański i władczy. Tu mamy do czynienia z zabłąkanym, zniewieściałym, spokojnym i nieco głupawym młodzieńcem (dodatku ubranym w sposób całkowicie pozbawiony gustu). Mimo ciamajdowatego usposobienia udaje mu się poskromić żonę. Przesłanie? „Nieważne jaki jest mężczyzna, zawsze to on powinien być w domu Panem”? VETO! Kasia – złośnica, jędza, jednocześnie kobieta wyzwolona „rozkazywać możesz służbie!”. Czy wciąż kobieta wyemancypowana, feministka utożsamiana jest ze złośnicą, kobietą nieatrakcyjną? VETO! Czy Bianka musi być „słodką idiotką”? Czy najprostsza interpretacja jest zawsze najciekawsza? Czy spektakl łamie konwenanse – tylko w przypadku Petruchia! Czy jest to dialog oparty na ideach II. fali feminizmu? Do mnie to nie przemawia… Pretensje do Kaczmarka, czy Szekspira…?
Kasia: Dorota Androsz
Bianka: Wanda Skorny
Petruchio: Piotr Domalewski
Tranio: Michał Kowalski
Baptista: Mirosław Krawczyk
Grumio/ Biondello/ Żona: Jacek Labijak
Okpisz/ Bakałarz: Zbigniew Olszewski
Dziedzic/ Vincentio: Cezary Rybiński
Gremio: Florian Staniewski
Hortensio: Dariusz Szymaniak
Lucentio: Krystian Wieczorek
Reżyseria:
Szymon Kaczmarek
Scenografia i kostiumy:
Kaja Migdałek
I wyróżnienie w Konkursie na Najlepszą Inscenizację Dzieł Williama Szekspira
Marta Pawlak (sierpień 2009)
 Muzyka / Informator kulturalny / Książki i poezja / Teatr i opera / kino / Forum kultury Wystawy / Literatura / Radio on-line / Fotografia / Organizacja imprez Aukcje on-line / Fotorandki / Spis treści portalu / Reklama Portal Mudzaba.pl Kolektyw Sztuki Kultura i sztuka w Trójmieście |