Niemiecki „Kupiec Wenecki”
Co można powiedzieć o tym spektaklu? Że ludzie wychodzili w trakcie? To pewnie wina późnej pory i duchoty na sali Malarnia Teatru Wybrzeże. A może to sam spektakl powodował widzów do ucieczki. Tak tez być może. Atmosfera przedstawienia bynajmniej przyjemna nie była, ale wszak o to chodzi. Scenografia ascetyczna, wzbogacona przez projekcje wideo. Barwy zimne. Aktorzy biegający w plastikowych fartuchach. Chłód – to najlepsze podsumowanie klimatu przedstawienia. No i dobrze, bo mowa o pieniądzach, a pieniądz chłodny jest!

Kilka moich przemyśleń? Zaznaczam, że lubuję się w przesadzie i kontrowersji! Ciekawe, że Niemcy sięgnęli po sztukę, w której ucieleśnieniem wszelkiego zła jest Żyd… Od razu przypomniały mi się wiadomości ostatnich dni, jakoby niemiecka partia neonazistowska wznawiała swoją działalność… Reżyser Nora Samoini nie zwracała uwagi na historię. Nie opatrzyła żadnym komentarzem antysemickiego wydźwięku sztuki. Może właśnie to absolutne pominiecie wspomnień holokaustu miało pokazać nam, że to już przeszłość, do której nie należy wracać. Ale może ktoś powinien uświadomić pani reżyser, że w Polsce wydarzenia II wojny światowej są wciąż żywe, a rany ciągle jeszcze niezabliźnione. Moim skromnym zdaniem nie jest to kwestia wymarcia pokolenia 1925-1945 (pokolenia, które walczyło, dorastało, bądź urodziło się tuż po wojnie). Myślę, że póki ich wnuki nie przeminą, nie przeminą też echa 39 roku. Brakowało mi choć małego cytatu z II wojny.

Byłoby to na pewno ciekawe. Ale zrobiło się trochę zbyt politycznie… Zwróćmy uwagę na inny aspekt. Chodzi mi tu o seksualność bohaterów. Być może zboczeniem moim jako genderowca z zamiłowania jest odszukiwanie takich niuansów. Ale w końcu to Niemcy: „niemieckie filmy” – wiadomo, o co chodzi: „schneller!” Po pierwsze: przyjaźń Antonia i Bassanio. Z początku ich związek wydaje się czymś więcej niż męską przyjaźnią. Ich ruchy sugerują jakoby byli kochankami. Po drugie stosunki rodzinne u Szajloka. Odniosłam wrażenie, że jego uczucie do córki to nie ojcowska troska. Oprócz traktowania własnego dziecka jak służącej, gdybym była pracownikiem opieki społecznej zarządziłabym natychmiastową obserwację ich życia rodzinnego w obawie o molestowanie seksualne córki.
Dlaczego Porcja mieszkała na Syberii? (bo taką lokalizację sugeruje scenografia i kostium) Czyżby miała serce z lodu? Nie, przecież ta postać jest pełnokrwista… Dlaczego Porcja i Jessica przez ponad połowę spektaklu chodzą w piżamach? Odwołanie do „łóżka”?
Dobrze jest mieć mieszane uczucia. To zmusza do refleksji…
Marta Pawlak (sierpień 2009)
 Muzyka / Informator kulturalny / Książki i poezja / Teatr i opera / kino / Forum kultury Wystawy / Literatura / Radio on-line / Fotografia / Organizacja imprez Aukcje on-line / Fotorandki / Spis treści portalu / Reklama Portal Mudzaba.pl Kolektyw Sztuki Kultura i sztuka w Trójmieście |